Zaznacz stronę
Marta Zagrajek: Studia podyplomowe prawa dowodowego, kryminalistyki oraz nauk pokrewnych

Marta Zagrajek: Studia podyplomowe prawa dowodowego, kryminalistyki oraz nauk pokrewnych

W dobie wyrafinowanych przestępstw i perfidnych kryminalistów, nie dziwi fakt otwierania coraz to nowszych kierunków studiów dotykających tematyki kryminalnej, dowodowej i sądowej. Na samym tylko Uniwersytecie Warszawskim niedawno powstała kryminologia jako osobny kierunek studiów (dokładnie pierwsza rekrutacja odbyła się w 2012 roku) zamiast bycia specjalizacją na prawie. To kolejne interdyscyplinarne dążenia do stworzenia profilu absolwenta szkoły wyższej o wielu talentach i z niekłamanym potencjałem do pracy.

O ile resocjalizację i szeroko ujętą profilaktykę społeczną możemy spotkać na wielu uniwersytetach, o tyle tak oryginalne kierunki jak kryminologia są wciąż rzadkością. Dlaczego? Stany Zjednoczone (Uniwersytet w Wirginii)[1] i Wielka Brytania ( Uniwersytet w Londynie)[2] przodują w tej kwestii, ale przecież nie można szukać przyczyn tego zjawiska w dużej skali tamtejszej przestępczości. Na uwagę profesjonalistów zasługuje każde przestępstwo. Nie powinniśmy czekać na wielką epidemię genialnych kryminalistów, aby zacząć kształcić ludzi, którzy mają ich powstrzymywać.

kryminal

W ślad za Uniwersytetem Warszawskim poszedł Uniwersytet Gdański, który zawędrował odrobinę dalej – kierunek kryminologia jest tam nawet dostępny w trybie studiów pierwszego stopnia (na UW mamy do czynienia ze studiami wyłącznie drugiego stopnia). Kryminologię można będzie od 2014 roku studiować także na Uniwersytecie w Białymstoku – w trybie stacjonarnym oraz niestacjonarnym, wyłącznie na pierwszym stopniu. W związku z tym cieszy inicjatywa, jaką podejmuje dalej Uniwersytet Warszawski w tym obszarze nauki – otwierając studia podyplomowe w Centrum Nauk Sądowych UW.

Jako studia interdyscyplinarne mają łączyć w sobie kilka dziedzin – administrację, prawo oraz nauki techniczne i przyrodnicze. W czasie trwania studiów zostaną poruszone w szczególności takie tematy jak: prawo karne, prawo cywilne, prawo administracyjne, psychologia pamięci, fizyko-chemiczne metody identyfikacji, profilowanie kryminalne, toksykologia sądowa oraz informatyka śledcza. Wiele z tych dziedzin mogłoby być osobnym kierunkiem studiów ze względu na pokaźny materiał naukowy zgromadzony do tej pory na świecie (na przykład informatyka śledcza, która w dobie szeroko rozpowszechnionego Internetu jest niezwykle przydatnym narzędziem do rozwiązywania różnej maści przestępstw czy toksykologia sądowa, która ułatwia określenie przyczyn śmierci).

Państwo

Rok

Liczba przestępstw

Wykrywalność (w %)

Polska

2012

1.119.803

67,8

USA

2012

1,060,028

46,8

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych o przestępstwach kryminalnych[3].

Intrygująca kwestia, jaką jest profil psychologiczny kryminalisty, także jest w Polsce w powijakach. Mamy kilku profilerów, którzy nie są zbyt doceniani przez organy ścigania, ani ogół społeczeństwa (i nawet cudowne rozwiązywanie zagadek kryminalnych w telewizji tutaj nie pomaga). Nie sugeruję tutaj sytuacji, w której polegalibyśmy wyłącznie na takim profilu sprawcy i zamykali inne możliwości – lecz czasem w natłoku poszlak bądź ich niedoborze, znajomość człowieka, jego psychiki i tego, jaką motywacją się kieruje, może być bardzo pomocne w ujęciu konkretnego przestępcy. W Polsce najbardziej znanym jest Jan Gołębiowski, który wydał pierwszą w kraju książkę na temat profilowania sprawców przestępstw[4].

311

Zastanawiać może jednak fakt, czy maturzyści bądź absolwenci studiów pierwszego stopnia będą z premedytacją wybierać takie kierunki, inspirując się nowoczesnymi serialami kryminalnymi, czy też będą z pełną świadomością realizować swoje zamierzone cele. W tym aspekcie wielką rolę będzie odgrywać wcześniejsza edukacja, odpowiednie nastawienie młodego człowieka i ewentualna presja ze strony najbliższego otoczenia, bowiem resztę zweryfikują same studia wyższe.

Reasumując – nasz kraj ma ogromny potencjał i wielu zdolnych ludzi, musi tylko zacząć inwestować w naukę i technikę – coś co pozwoli nam się bardziej usamodzielnić[5] i czym będziemy mogli się w zasłużony sposób chwalić. Nowe kierunki studiów są koniecznością, a nie fanaberią zdesperowanych uczelni wyższych. Nie możemy polegać na tym, że niegdyś popularne dziedziny dalej takimi będą, a nowoczesne i wychodzące naprzeciw potrzebom okażą się nielukratywne. Bez pewnego przełomu w sposobie myślenia i odparciu utartych stereotypów nie będziemy w stanie ruszyć z miejsca. To do uczelni wyższych należy kreowanie współczesnej myśli naukowej, to od kształcących się w nich ludzi zależy nasza wspólna przyszłość.

Marta Zagrajek

MZ MARTA ZAGRAJEK – absolwentka interdyscyplinarnego kierunku samorząd terytorialny i polityka regionalna na Uniwersytecie Warszawskim. Zaintrygowana neurobiologią i medycyną sądową, miłośniczka książek i muzyki.


[1] http://graduate-school.phds.org/education-index/forensic-science-colleges

[2] http://www.university-list.net/uk/rank/univ-10070.html

[3] http://statystyka.policja.pl/st/ogolne-statystyki/47682,Postepowania-wszczete-przestepstwa-stwierdzone-i-wykrywalnosc-w-latach-1999-2012.html oraz http://www.fbi.gov/about-us/cjis/ucr/crime-in-the-u.s/2012/crime-in-the-u.s.-2012/tables/1tabledatadecoverviewpdf/table_1_crime_in_the_united_states_by_volume_and_rate_per_100000_inhabitants_1993-2012.xls

[4] Więcej informacji można uzyskać na stronie profilera: http://www.profilowaniekryminalne.net/ksiazka/

[5] Przykładem braku tej samodzielności niech będzie powoływanie biegłych FBI do rozwiązania sprawy zabójstwa młodej krakowskiej studentki – http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/94431,Sledczy-wykorzystaja-wiedze-specjalistow-z-FBI-i-z-Europy-Poludniowej-w-sprawie-.html

Łukasz Razowski: Studenci I roku obejdą się smakiem

Łukasz Razowski: Studenci I roku obejdą się smakiem

Środowisko akademickie nie lubi podziałów. Niestety, patrząc na ostatnie doniesienia na temat spraw związanych m.in. z uchwalaniem tegorocznego budżetu Państwa, trudno nie oprzeć się dziwnemu wrażeniu, że społeczność ta jednak dzieli się: na tych, co wiedzę wykładają i na tych, co wiedzę chcą zdobywać. Co prawda Uniwersytet to nie szkoła, a więc nie placówka, która ma jedynie uczyć i wychowywać swych podopiecznych, lecz ważna dla całego kraju instytucja naukowa, która przyczynia się to rozwoju ekonomicznego, gospodarczego czy też kulturalnego społeczności. Jednak nie można zapominać, jak ważną rolę stanowi kształcenie nowych naukowców. Kształcenie to wymaga dwóch czynników – studentów i profesorów. Bez współdziałania obu tych „warstw” nie ma badań, a więc publikacji, wynalazków, nowych idei zatem wszystkiego tego, do czego środowisko akademickie zostało powołane.

11

Tymczasem z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego płyną, zdawać by się mogło, pozytywne informacje. O półtora miliarda złotych wzrosną w tym roku środki przeznaczone na szkolnictwo wyższe. Pieniądze przeznaczone zostaną m.in. na podwyżki dla pracowników szkół wyższych.

I bardzo dobrze! Większe pieniądze to większa motywacja, a w zasadzie większe możliwości wykonywania pracy naukowej. Jest tylko jeden problem. Okazuje się  bowiem, że Rząd wycofał się z przyznania świadczeń dla najlepszych studentów, którzy rozpoczną edukację w szkole wyższej. Pieniądze miały być rozdzielane na podstawie wyników maturalnych branych pod uwagę w trakcie rekrutacji.

12

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jaka byłaby to szansa dla wielu osób, których po prostu nie stać na naukę. A przecież nawet na bezpłatnych kierunkach trzeba opłacić mieszkanie, wyżywienie, materiały edukacyjne. Stypendia dla studentów pierwszego roku, którzy wykazują się ponadprzeciętnymi zdolnościami, a którzy w ze względów finansowych nie mogą rozpocząć nauki np. w oddalonym o kilkaset kilometrów mieście i zmuszeni są do wybierania innych, nie koniecznie wymarzonych kierunków, byłyby nieoceniona szansą. Dla nich samych i dla uczelni. Niestety, priorytety kondycji budżetu okazały się ważniejsze i wiele osób studia zapewne skończy, ale nie tam, gdzie by chcieli. Efektem może być to, że młodzi zdolni opuszczą środowisko akademickie nie wnosząc do niego wielu wartości tylko z tego powodu, że zmuszeni byli do zgłębiania wiedzy, której nie pragnęli.

13

Pytanie co dalej? Kadra naukowa zarobi więcej. Jak się rzekło – to dobrze. Tylko czy z czasem nie doprowadzimy do tego, że na Uniwersytetach pozostaną jedynie profesorowie z dobrą wypłatą, ale zabraknie studentów z pasją, talentem i chęcią do pójścia w ich ślady?

Wniosek jest jeden – spieranie nauki powinno być równomierne – wzmacniając jeden filar nie można zapomnieć o pozostałych, aby misternie budowana od wieków  konstrukcja nie runęła z impetem.

Łukasz Razowski

razowski

Jakub Budzyński: O rankingach uczelni „Rzeczpospolitej” i „Perspektyw”

Jakub Budzyński: O rankingach uczelni „Rzeczpospolitej” i „Perspektyw”

Publikowany corocznie przez „Rzeczpospolitą” oraz „Perspektywy” ranking polskich uczelni wyższych uznawany jest za jedno z najbardziej wiarygodnych źródeł wiedzy na temat jakości nauczania w poszczególnych ośrodkach akademickich. Dodatkowo stanowi dla przyszłych studentów podpowiedź w kwestii wyboru uczelni pod kątem rozwoju kariery zawodowej. Rzetelność rankingu jest bardzo wysoka, jednak czy przy wyborze naszej Alma Mater powinniśmy kierować się wyłącznie statystyką?

uw1

Warto przyjrzeć się ocenom, jakie sami absolwenci wystawiają swoim uczelniom. Bardzo często opinie studentów pozwalają wypracować sobie bliższe rzeczywistości zdanie na temat konkretnej szkoły wyższej. Te z kolei zdają się w uogólnieniu potwierdzać kolejność, w jakiej polskie uczelnie zostały ujęte w ramach rankingu, jednak wielu studentów narzeka jednocześnie na model nauczania, który choć jest modyfikowany, to wciąż opiera się w dużej mierze na wiedzy teoretycznej i przepisywaniu treści podręcznika podczas egzaminów. Wciąż w zbyt niskim stopniu programy nauczania nakierowane są na samodzielność i rozwijanie zdolności logicznego myślenia studentów. Innym, bardzo często powtarzanym zarzutem są niskie nakłady na innowacyjne programy badawcze dla szczególnie uzdolnionych studentów oraz mało elastyczne podejście do formalności, związanych ze studiowaniem, a przecież dziś student zdobywa cenne doświadczenie zawodowe już w trakcie studiów, bo wymagają tego realia rynku. Według opinii absolwentów pozytywnie w tej kwestii wyróżnia się Szkoła  Główna Handlowa. To uwagi o charakterze ogólnym, które można wyczytać na studenckich forach internetowych, jednak są również te bardziej konkretne, dotyczące poszczególnych kierunków i szkół wyższych. Na przykład Uniwersytet Warszawski bardzo często krytykowany jest za niski poziom współpracy z przedsiębiorcami, którzy byliby zainteresowani zatrudnieniem absolwentów tej uczelni, a przecież zajmuje pierwsze miejsce w rankingu „RP” i „Perspektyw”. Za to studenci uczelni, które w rankingu znajdują się nieco niżej, jak np. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie lub Uniwersytet Białostocki, są zadowoleni ze swoich studiów i podkreślają zainteresowanie sprawami studenckimi, jakim wykazują się pracownicy tych ośrodków. Szczególnie dobrze oceniane na uczelniach Polski wschodniej są kierunki humanistyczne – pedagogika, socjologia, a nawet dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Uczelnie z zachodniej części naszego kraju zbierają lepsze opinie od studentów kierunków ścisłych oraz ekonomicznych.

uwb1

Przy wyborze uczelni, na której chcemy studiować, warto wziąć pod uwagę nie tylko jej prestiż czy tradycję, ale jakość prowadzonego kierunku, który nas szczególnie interesuje, ponieważ dobrych wykładowców i rzetelną wiedzę możemy znaleźć nie tylko w dużych i starych ośrodkach akademickich. Wszelkie rankingi warto traktować raczej jako podpowiedź, nie wyrocznię. Pamiętajmy, że najlepiej ocenione, polskie uczelnie, w zestawieniach o skali globalnej plasują się dopiero w czwartej setce szkół wyższych. Ostatecznie to my sami będziemy musieli zaskoczyć pracodawcę zdobytą wiedzą i umiejętnością jej praktycznego zastosowania. Nazwa szkoły wyższej tego za nas nie zrobi.

Jakub Budzyński

2014-01-12_10h12_28